Rita

Poczytaj też o...

Opisy gg

Ale jak tak już nacieszyły się pieskami zaczęły się zastanawiać. - Ty, a jak je odróżnimy? - Nie mam pojęcia! - Wiesz co, ja obetnę swojemu nóżkę! Jak pomyślały, tak zrobiły. Ale druga patrzy: - Ty ale on fajnie wygląda. I też swojemu obcięła nóżkę. I znowu powstał dylemat jak je odróżnić. - To ja mu obetnę drugą nóżkę! Tak zrobiły i znowu drugiej się spodobało i zrobiła tak samo. I tak po kolei poobcinały pieskom nóżki, uszy i ogonki, aż zostały same kadłubki. - I jak się nimi teraz podzielimy? - Hm....

W pewnym momencie zwraca sie do ojca: - Tatusiu, czy moglbys mi podpowiedziee jakies zdanie o katastrofie? -W domu nie ma ani kropli wodki. - Jasiu, podaj przyklad jakiegos zbiegu okolicznosci. - Moj ojciec ozenil sie i moja matka wyszla za maz doslownie w tym samym czasie. Jasiu mial slabe oceny. Mama mowi wiec do taty: - porozmawiaj z Jasim po mesku, zobacz na jego oceny, przemow mu do rozumu. Ojciec pomyslal, wzial flache i puka do Jasia: - moge wejsc. - wejdz tato, prosze. - przyszedlem pogadac - dziobnemy po kieliszku? - dobra Popili troszke: - moze zapalimy - mowi ojciec Jasiu zdziwiony: - dobra - zapalimy Po jakims czasie ojciec: - no to co? moze jakis swierszczyk No i wyjal z rekawa swierszcza i ogladaja, a Jasiu taki zaczerwieniony, podniecony (wplyw alkoholu, papierosow no i w ogole z ojcem...) - Tato, kto ma taaakie dziewczyny? -PRYMUSI synu, prymusi. Dzwoni Malgosia do Jasia i mowi : - Mam dla ciebie niespodzianke Jasiu. - Tak powiedz szybko co to. - Wiesz jestem w ciazy. -Bip bip bip nie ma takiego numeru, bip bip bip nie ma takiego numeru Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ulozyly zdanie, w ktorym bedzie nazwa ptaka.

Wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru gdy uslyszal kolejna komende: - Lonanizuj opisy gg pan ! I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny: - Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie ! autostop2 Autostopowiczka zatrzymuje samochod na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochod zjezdza na pobocze i szofer odkreca okienko. Autostopowiczka wsadza glowe do srodka, a wtedy kierowca podkreca szybko okienko, wychodzi druga strona, zadziera kiecke i rznie rzeczona autostopowiczke, poczem odkreca okienko i odjezdza. Wtedy zza drzewa wychodzi goral i rzecze: - Samochod, jak samochod. eswc bug de_dust2 laweczka mleczko Appartementen Grubaska przyjemna niespodziewanie konsumuje znane przekonania.